Szczepienia stanęły

„Program szczepień praktycznie się zatrzymał i jest już zbyt mało czasu, aby osoby niezaszczepione uzyskały pełną odporność przed nadejściem czwartej fali” – stwierdził w TVN24 dr Paweł Grzesiowski, ekspert NRL ds. walki z COVID-19. Poziom pełnego wyszczepienia w Polsce nie przekroczył 50 proc. (wynosi 47,9 proc.), co plasuje nasz kraj – jak podał na początku sierpnia „Puls Medycyny” –  na 13. miejscu w Europie (w czołówce są Malta, Dania i Holandia). Między innymi z powodu małego zainteresowania szczepieniami zutylizowanych zostało już 352 729 dawek.

Łącznie w naszym kraju wykonano 35 621 237 szczepień przeciw COVID-19, w tym 18 309 754 osoby można uznać za w pełni zaszczepione (wszystkie dane wykorzystane w tekście pochodzą ze strony www.gov.pl, aktualizacja z dn. 19.08.21 r.). Najwięcej jest ich w grupach wiekowych 40-50 i 60-70 lat. Chętniej wakcynacji poddają się kobiety niż mężczyźni – tak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia.

Najlepiej pod tym względem sytuacja wygląda na Mazowszu, Śląsku i Wielkopolsce. W czwartej w kolejności Małopolsce wykonano już ponad  3 mln 31 tys. szczepień, w tym drugą dawkę otrzymało 1 415 408 osób. Na Podkarpaciu, gdzie część powiatów leży w obrębie naszej Izby – zaszczepiono ponad 1,5 mln osób (drugą dawkę przyjęło 713 026).

Jeśli chodzi o wyszczepienie w małopolskich gminach, pozycje w ministerialnym rankingu niewiele się zmieniają od kilku miesięcy – w pierwszej trójce są Kraków (61 proc. w pełni zaszczepionych), Zielonki i Michałowice, a na samym końcu Czarny Dunajec (19 proc.), który wyprzedzają z ciut lepszymi wynikami Biały Dunajec i Szaflary.

W województwie podkarpackim najwięcej zaszczepionych osób jest w gminie Cisna, pow. leski (50,9 proc.), Tarnobrzegu i Łańcucie. Gmina Przemyśl również plasuje się całkiem wysoko, bo na 6. pozycji (45,8 proc. zaszczepionych). Najgorzej sytuacja wygląda w gminie Jeżowe w powiecie niżańskim (21,9 proc.), Bojanowie i Dzikowcu.

Zarówno w Małopolsce, jak i na Podkarpaciu najmniej osób szczepi się w gminach wiejskich. Te dane statystyczne w dość mocnych słowach skomentował prof. Krzysztof Simon w wypowiedzi dla portalu abczdrowie.pl:  „Są obszary Polski, zwłaszcza duże miasta, gdzie mieszkają ludzie lepiej wykształceni. Tam odsetek wyszczepienia przeciw COVID-19 jest bardzo wysoki. Niestety są też biedne i strasznie konserwatywne gminy, jak na Podkarpaciu, gdzie ludzie z różnych, niezrozumiałych dla mnie powodów nie chcą się szczepić. W tych rejonach trzeba przygotować służbę zdrowia i też zakłady pogrzebowe na tę tragedię, która tam może się zdarzyć”.

Warto jednak zauważyć, że choć skala zjawiska nie jest oszałamiająca, to jednak w Małopolsce największy przyrost pacjentów w pełni zaszczepionych po 1 sierpnia nastąpił właśnie w gminach wiejskich, takich jak Iwkowa w pow. brzeskim, Polanka Wielka w pow. oświęcimskim, ale też Mucharz w pow. wadowickim czy Lipnica Murowana. Zapewne niemały w tym udział miały akcje szczepień organizowane przez samorządy przy okazji odbywających się tam jarmarków, dożynek, Festiwalu Ziem Górskich, a nawet święta pieczonego ziemniaka.

Natomiast niektórzy mieszkańcy „opornych” gmin, śledząc ogólnopolskie statystki zachorowań, nadal mogą twierdzić, że  szczepić się nie ma sensu, bo góralska odporność i lokalne „specyfiki” są najlepszym sposobem ochrony przed koronawirusem. Wszelkie doniesienia o zakażeniach pochodzą właśnie z dużych ośrodków. 19 sierpnia zanotowano ich: w powiecie Warszawa – 16, powiecie Kraków – 10, natomiast w nowotarskim – 3, a tatrzańskim – 0, więc śmiało można stwierdzić, „że na Podhalu covida nie ma”. Mało kogo interesuje, że to właśnie na Mazowszu wykonuje się najwięcej testów oraz że liczba ludności w gminie Warszawa sięga prawie 1 mln 800 tys. (w gminie Czarny Dunajec mieszka ledwie 22,5 tys. osób), więc te niecałe 40 proc. niezaszczepionych wciąż daje wynik ponad 600 tys. osób. Statystycznie jednak, w przypadku czwartej fali, w osiedlowym sklepiku w Warszawie dużo trudniej będzie spotkać osobę potencjalnie mogącą zakażać koronawirusem (3-4 na 10 odwiedzających) niż w podobnym miejscu na Podhalu (7-8 na 10). 

Katarzyna Domin